❤ Haul kosmetyczny z Londynu #1 - kolorówka❤


Już długo nic nie pojawiało się na blogu. Jeśli śledzicie mnie na moim drugim blogu [TUTAJ] lub na instagramie [TUTAJ], to wiecie, że przez tydzień byłam w Londynie. Jeżeli jesteście ciekawi jak minął mi wyjazd, zapraszam na mojego drugiego bloga, na którym wkrótce pojawi się wpis z tego wyjazdu. Na Dziewczęco.pl natomiast chciałam zrobić haul. Przez długi czas zastanawiałam się czy pokazywać Wam wszystkie rzeczy, które kupiłam, a jest ich naprawdę dużo. Ostatecznie stwierdziłam, że z racji tego, że jest to blog poświęcony głównie tematyce urodowej, pokażę Wam tylko kosmetyki, ale jeśli chcecie, żebym pokazała ubrania i inne rzeczy, które kupiłam na wyjedzie, dajcie znać w komentarzu. Tego wpisu i tak na pewno będą dwie części. Dzisiejsza będzie dotyczyła kosmetyków kolorowych, a na dniach pojawi się haul z pielęgnacją. Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki kolorowe zakupiłam w Londynie, zapraszam do przeczytania wpisu :).
Podzieliłam wszystkie produkty na kategorie i pierwszą z nich będą produkty przeznaczone do makijażu oka. Pierwszym produktem, który chcę Wam pokazać jest paleta Huda Beauty Rosegold edition palette. Jest to tak naprawdę jedyny kosmetyk, który miałam w planach kupić, a cała reszta wyszła spontanicznie.


Przyznam, że za tą paletą naprawdę musiałam się nachodzić. Spędziłam cały dzień na bieganiu po Londynie i szukaniu jej. Na początku chciałam kupić ją w Sephorze, ale zapomniałam o tym, że w Anglii nie ma tego sklepu o czym uświadomiła mnie pani na Westfield, gdzie rzekomo ta Sephora miała się znajdować. Później dowiedziałam, że Huda ma swoje stoisko w Selfridges, gdzie od razu pojechałam. Niestety okazało się, że zostałam wprowadzona w błąd. Po dalszych poszukiwaniach w końcu dorwałam swoją paletę w Harrods. Użyłam jej jak na razie raz, ale moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Cienie bardzo dobrze się blendują i są niesamowicie napigmentowane! Jeżeli będziecie chcieli za jakiś czas mogę napisać dla Was recenzję tego produktu.

Osoby, które mnie znają, wiedzą, że jestem totalną paletomaniaczką! Kiedy tylko nadarzy się okazja, to kupuję jakąś nową paletę cieni. Zdecydowanie jest to mój ulubiony typ produktów kosmetycznych. Pewnie nie zdziwi Was to, że kolejną rzeczą w tym haulu będzie właśnie paleta cieni. Tym razem postawiłam na firmę the Balm. 



Jest to mój pierwszy produkt tej marki. Którąś z ich palet chciałam kupić w Polsce, ale nie mogłam się zdecydować. Myślałam nad którąś z serii Meet Matt(e), Nude Tude lub Balm Voyage. Ostatecznie w Polsce nie zakupiłam żadnej z nich, ale będąc w TK Max w Londynie zauważyłam na półce paletę Balm Voyage. Nie była w żaden sposób uszkodzona (jak to zazwyczaj w tym sklepie bywa), oryginalnie zapakowana w folię, a do tego prawie o połowę tańsza niż normalnie! Nie wahałam się i od razu ją kupiłam! Teraz używam jej codziennie i bardzo się z nią polubiłam. Jest bardzo praktyczna ponieważ zawiera 9 cieni, bronzer, rozświetlacz, 2 róże prasowane oraz 2 błyszczyki, które mogą również służyć jako róże na mokro. Na pewno zrobię osobną recenzję tej palety, ponieważ mogłabym o niej już na prawdę wiele powiedzieć.


Od dłuższego czasu poszukiwałam dobrej bazy pod cienie. Wcześniej używałam kamuflażu z catrice, który całkiem dobrze sprawdzał się w tej roli, jednak myślałam o zakupieniu czegoś z wyższej półki. Będąc w sklepie Mac wpadł mi w oko już dosyć rozsławiony Paint Pot, który oficjalnie jest cieniem w kremie, ale przez wiele osób używany jest jako baza. Widziałam go w kilku filmach Jeffree Star i innych youtuberów i stwierdziłam, że zaryzykuję i kupię ten produkt. Okazał się strzałem w 10! Użyłam go dopiero kilka razy, ale jest to dokładnie taki efekt jakiego szukałam (Dla zainteresowanych jest to odcień Soft Orche). Przede wszystkim świetnie utrzymuje cienie w miejscu i sprawia, że po całym dniu wyglądają one identycznie jak wyglądały zaraz po wykonaniu makijażu. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupieniem tego produktu, serdecznie polecam!

Pierwszą rzeczą w tej kategorii będzie baza, o której naprawdę wiele dobrego się nasłuchałam. Jest to baza Baby Skin marki Maybelline. Pomadki z tej serii są dostępne w Polsce, ale niestety baza oraz róże możemy kupić jedynie za granicą. Jak tylko zobaczyłam ten produkt w Superdrug, stwierdziłam, że muszę go mieć! Co mogę o nim jak na razie powiedzieć? Jest to dobry produkt, ale po tych wszystkich wychwalających recenzjach spodziewałam się czegoś lepszego. Jak macie taką możliwość, jest warta wypróbowania, jednak jeżeli nie macie dostępu do tej bazy, identyczny efekt daje Golden Rose Mattifying&Pore Minimising Make-Up Primer, która jest bez problemu do dostania w Polsce.


O zakupie tego pudru rozmyślałam już dłuższy czas, a że właśnie kończy mi się mój obecny puder z NYX, postanowiłam kupić ten. Jest to mianowicie Mac Studio Fix. Myślę, że większość z Was o nim słyszała, bo jest to jeden z najbardziej kultowych produktów marki Mac.


 Produkt jest bardzo fajnie napigmentowany. Lubię go nakładać pod oczy mokrym beauty blenderem, dzięki czemu pigment jest jeszcze mocniejszy. To co bardzo podoba mi się w tym produkcie, to jego wykończenie. Jest całkowicie matowe, ale nie wygląda to sztucznie, wręcz przeciwnie - bardzo dobrze. (Dla zainteresowanych, jest to ocień NC15)Myślę, że na lato sprawdzi się super nawet nałożony bez żadnej bazy, bo tak jak mówiłam pigmentacja jest całkiem ok. Na pewno nie będzie to duże krycie, ale zawsze warto coś delikatnego na tej buzi mieć ;).


Następny jest nie typowy kosmetyk, a beauty blender. Ten kupiłam w TK Max. Moja wcześniejsza gąbeczka do makijażu miała już jakieś pół roku i stwierdziłam, że najwyższy czas ją wymienić. Od zawsze byłam fanką tych gąbek i również przy tej moje zdanie o nich się nie zmieniło. Fajnie pęcznieje pod wpływem wody, jest mięciutka i naprawdę super rozprowadza się nią podkład, czy blenduje kosmetyki na mokro. Warto wspomnieć, że bardzo łatwo ją domyć z kosmetyków i nie zostają na niej plamy.

Ostatnim kosmetykiem w dzisiejszym haulu będzie korektor. Podobnie jak baza Baby Skin, jest to produkt firmy Maybelline również niedostępny w Polsce. Używam go odkąd wróciłam z Londynu i jestem zakochana w tym produkcie! Ma świetne krycie i bardzo wygodny aplikator. No i oczywiście ten odcień! Jest to najjaśniejszy ze wszystkich, także idealny dla mnie, ale co najważniejsze - ma widoczne żółte tony, czyli coś czego szukałam od dawna! Nawet jeżeli jakiś korektor w opakowaniu wydawał się mieć żółte tony, na twarzy zawsze się utleniał i wpadał w róż lub stawał się neutralny. Jest to pierwszy korektor, który znalazłam w idealnym odcieniu dla mnie.



Pod koniec tego haulu chciałabym pokazać Wam nie kosmetyk, a koszulkę, którą niedawno zamówiłam na stronce Zaful. Bardzo mi się ona podoba i stwierdziłam, że warto będzie Wam ją pokazać w jakimś wpisie. Jest w moim ulubionym - szarym kolorze i ma minimalistyczny nadruk 'babes'. Odkąd do mnie przyszła praktycznie co klika dni ją ubieram. Jest bardzo wygodna i ładnie leży. Idealna na lato! Niżej możecie zobaczyć jak wygląda. Jeżeli jesteście zinteresowani, to taki cudny top możecie znaleźć tutaj.


Pamiętajcie, że za kilka dni pojawi się druga część haulu, a jeśli zainteresowałby Was haul ubraniowy to dajcie znać w komentarzach. Na koniec zaproszę Was jeszcze do obserwacji blaga, żeby być na bieżąco ze wszystkimi postami! Pod spodem dodałam jeszcze linki do mojego drogiego bloga oraz instagrama, na które również serdecznie Was zapraszam!


17 komentarzy:

  1. Przepiekne paletki! Ostatnio zaczelam malowac oczy i cos czuje ze niedlugo kupie kolejna paletkę. Czas odlozyc troche pieniędzy na cos droższego i lepszego. Buziaki

    Caiawichowska

    PinkyPromiseGang

    OdpowiedzUsuń
  2. Super haul! Czekam na recenzje palety Huda! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kosmetyki, paletki w pięknych kolorach.
    W bluzce Ci do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis! Osobiście uwielbiam tematykę kosmetyków,więc na Twojego bloga napewno będe częściej zaglądać :) Zapraszam do mnie: http://livestrue.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega mi sie spodobało jak zbudowałas post :O Rewelacja po prostu! Mimo, ze wielu tych kosmetyków nie uzywam to miło sie czytało

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Nawet nie wiecie jak takie komentarze motywują do dalszej pracy :D

      Usuń
  6. Jejku ta paletka jest przepiękna ma idealne kolorki :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę ci palety Huda ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Huda <3 zazdro! wielak szkoda, że tak wiele rzeczy jest u nas niedostępne, albo tak trudno dostępne :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam ochotę kupić tą paletę Huda Beauty, ale niestety w Polsce trudno ją dostać :/ Będę jeszcze szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce niestety nie jest dostępna stacjonarnie. Możesz spróbować zamówić ją z jakiejś strony. Wiem, że na shopaholicdolls na ig mają oryginalne ;)

      Usuń
  10. Zazdroszczę takich zakupów! Kiedy byłam za granicą chciałam upolować ten korektor z Maybelline, ale nie starczyło mi czasu.
    Chętnie zobaczę recenzje obu palet :)
    MÓJ BLOG - klik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że odwiedziłaś Londyn i mam nadzieję, że byłaś w okresie kiedy mieliśmy tutaj prawdziwy ukrop (nie często gości w uK taka pogoda). Mam paletę The Balm i kiedyś o niej wspominałam na blogu podobnie jak puder Mac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, codziennie było ponad 30 stopni ;). Podobno najcieplejsza pogoda od 20 lat w Londynie haha

      Usuń
  12. Zainspirowałas mnie haha! Wjezdzam do Anglii i bede wiedziec co kpić :)
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Właśnie w takim celu publikuję tego rodzaju wpisy :)

      Usuń
  13. Super rzeczy :) Świetnie, że udało Ci się kupić te o to perełki! Dla mnie najpiękniejsza jest paletka numer 1 i 2 ;)
    Pozdrawiam :)
    http://swiatwedlugidoli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuję za każdy komentarz i obserwację
♡ Jakakolwiek próba kopiowania treści bloga niesie za sobą konsekwencje prawne.

Copyright © 2014 Dziewczęco.pl , Blogger